Jesienna jazda

Nasz zespół młodzików grających piłkę nożną mieliśmy w ten weekend zamiast meczu zaprawę rowerową. Trasa nasza wiodła przez wzgórza obornickie. Po drodze malownicze łąki i przepiękne krajobrazy, dziwne, ale po raz pierwszy zobaczyłem piękno tych terenów. Trasa była łatwa, wiec mogłem skupić się na otaczających mnie widokach. Nasza wycieczka bo tak ten trening mogę nazwać przebiegała głównie asfaltowymi, wygodnymi i niezbyt uczęszczanymi drogami, a po drodze spotkaliśmy jadące na rowerach całe rodziny z dziećmi. Nie kazano nam brać jedzenia, bo załatwione było jedzenie z dowozem Wrocław. Na trasie w pewnym miejscu mieliśmy postój, właściwie nie byliśmy zmęczeni, ale to był postój na posiłek. Nie spodziewaliśmy się, że takie dobre posiłki są dowożone w umówione miejsce. Opowiadałem po powrocie do domu, że mieliśmy jedzenie z dowozem Wrocław to nie chcieli wierzyć. Pokazałem rodzicom reklamówkę firmującą tą usługę, to zdziwili się, ale uwierzyli. Następnego dnia, wieczorem dzwonek do drzwi, a w drzwiach dostawca z jedzeniem zamówionym przez mego ojca. Bardzo mu się ta forma składania zamówień i dostawy spodobała.